6. NAUKA I ANTYNAUKA
Pseudonauka leniwych
Jesteśmy świadkami zalewu naszego rynku przez literaturę pseudonaukową. Horoskopy drukują już prawie wszystkie gazety, z wyjątkiem katolickich. Ruch Nowego Wieku, tzw. New Age, propaguje spirytyzm i różne metody wróżenia (z kart, dłoni itp). W prasie wszechobecne są ogłoszenia bioenergoterapeutów i zawodowych wróżek. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego naukę, której rozwój i osiągnięcia w XX wieku są uznane i bezsprzeczne, zastępuje się pseudonauką? Dlaczego uniwersytety i szkoły wyższe nie stanowią już autorytetu dla wielu ludzi, a ich miejsce zajmują nieprzygotowane do tej roli środki masowego przekazu, szukające bardziej sensacji niż prawdy?
Myślę, że jest to sprawa stara jak świat, a właściwie tak stara, jak historia człowieka. W Starym Testamencie, w pierwszej jego księdze czytamy o dziejach grzechu pierworodnego. Nigdy nie zamilkła szatańska pokusa: "...Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło." (Rdz 3,5). Natomiast słowa Boga odnoszące się do ziemi: "...w trudzie będziesz zdobywał z niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni swego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła.." (Rdz 3,17-18) obrazować mogą również mozolny proces dochodzenia do prawdy naukowej. W jego przebiegu zdarza się wiele błędów i pomyłek, obok braku wiedzy i doświadczenia bardzo przeszkadza ludzka pycha i egoistyczne ambicje. Aby zapoznać się z wynikami badań szczegółowych, potrzeba wiele czasu, a sporo zagadnień trzeba sprawdzać samemu. W rezultacie rozszerzenie dotychczasowej wiedzy wymaga też wiele pracy, trudu i nakładów materialnych.
Wiedza tajemna
Dzisiejszemu człowiekowi, często zabieganemu i zagubionemu we współczesnym świecie, nie wystarcza czasu na szerszą refleksję. Z kolei brakuje mu wiedzy oraz merytorycznych możliwości na powiązanie różnych dziedzin nauki i wyciągnięcie ogólniejszych wniosków. Jednocześnie pojawiają się fałszywi prorocy, oferujący iluzję prostych i łatwych metod dostępu do wiedzy dla wtajemniczonych. I tak przy pomocy np. radiestezji proponuje się możliwość błyskawicznego kursu medycyny, wykrywania i leczenia chorób, oferuje się zdobycie wiedzy na temat własnej i cudzej przyszłości oraz iluzję świadomego wpływania na przyszłe wydarzenia zgodnie ze swoją wolą. Ogólnie rzecz biorąc współczesnemu człowiekowi próbuje się wmówić, że proponowane ćwiczenia pozwolą mu osiągnąć praktycznie nieograniczone możliwości. Wystarczy tylko zapoznać się z wiedzą tajemną, czyli gnozą, aby zdobyć nadludzkie umiejętności.
Rozwój wielu dziedzin nauki w XX wieku jest tak dynamiczny, że często kolega nie rozumie kolegi pracującego w pokrewnej dyscyplinie naukowej. Nie może, więc dziwić, że wyniki badań naukowych rzadko bywają zrozumiałe dla ogółu. Wszystko to sprawia, że podejmuje się tylko nieliczne próby przedstawiania wyników badań na poziomie popularnym.
Odkrycie?!... Boga...
Skończył się już sen dziewiętnastowiecznej nauki o rozwiązaniu wszystkich zagadek i trudności ludzkiego bytowania. W tej materii staliśmy się na szczęście zdecydowanie bardziej skromni i to mimo wielkiego rozwoju nauki. Nadal trwają też zmagania fizyków, którzy już od siedemdziesięciu lat bezskutecznie poszukują jednoznacznej interpretacji fundamentalnej teorii kwantów [13]. Osobliwe mikroskopowe własności materii opisywane w ramach tej teorii, stają się proste i zrozumiałe dopiero, gdy przyjmie się istnienie osobowego Boga. Pisze o tym Zbigniew Jacyna - Onyszkiewicz [14,15], profesor fizyki z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu.
Z kosmologii relatywistycznej, którą zajmowałem się przez pewien czas wiemy, że materia miała swój początek w wielkim wybuchu [13]. Co było przedtem? Na to pytanie współczesna nauka o wczesnym Wszechświecie - kosmologia kwantowa, daje szokującą odpowiedź. Wszechświat eksplodował ze stanu aczasowego, w którym nie było czasu. Nie było "przedtem, "teraz" ani "potem". Wobec takich pojęć nasza wyobraźnia staje bezradna. Kosmologia kwantowa dowodzi jednak, że na najbardziej fundamentalnym poziomie fizyki parametr czasu w ogóle nie występuje. Istnienie aczasowe nie jest, więc metafizyczną sprzecznością, ale określonym stanem Wszechświata.
Zdajemy sobie sprawę, że mogą istnieć inne wszechświaty, z którymi nie mamy i nigdy nie będziemy mieli kontaktu [13]. Współczesne koncepcje fizyki kwantowej są bardzo śmiałe, często potwierdzone eksperymentami, a przynajmniej z nimi niesprzeczne. Również najnowsze zdobycze archeologii potwierdzają autentyczność opisów biblijnych. W poglądach pseudonauki natomiast, więcej jest iluzji i fantazji niż liczenia się z faktami. Przyrodnik XIX wieku napotykał spore trudności w pogodzeniu nauki z wiarą. Postęp nauki w XX wieku doprowadził do tego, że te trudności zasadniczo zniknęły, a wymienione wcześniej osiągnięcia wyraźnie wskazują na istnienie Stwórcy [14,15].
<< cofnij